O czym śnią delfiny?

Delfiny to ssaki. Nic odkrywczego, podstawowa wiedza dla kogoś kto interesuje się zwierzętami. I, tak jak inne ssaki, czasami muszą spać. Mózg od czasu do czasu mówi sobie „ok, fajrant” i zwierzak się wyłącza. Więc delfin pływa, w pewnym momencie ziewa, stwierdza, że czas się przekimać. I tu pojawia się problem, który delfin dzieli z innymi morskimi ssakami – czyli woda. W której generalnie ciężko spać.

Jako zwierze oddychające powietrzem, delfin od czasu do czasu wynurza się żeby złapać oddech. Potrafi go później wstrzymać na ok 15 minut, podczas których załatwia pod wodą swoje delfinie sprawy, później wynurza się znowu, rozumiesz zasadę i być może jest to oczywiste. Mniej oczywistym jest to, że delfin oddycha świadomie. U ssaków lądowych to wygląda prosto, z automatu. Wdech-wydech nonstop, problemu nie ma. Ale u morskich jak delfiny czy wieloryby to świadomy proces. One decydują kiedy złapać oddech, tak jak ty decydujesz kiedy załatwić potrzebę fizjologiczną zamiast z automatu robić pod siebie.

Ten lekko oczywisty wstęp był potrzebny żebyś zrozumiał, jak dużym problemem staje się dla delfinów sen. Mózg musi czasami wszystko olać i naładować baterie, ale jak jesteś delfinem to nie możesz tak po prostu iść spać. Nie możesz zasnąć w wodzie, wyłączyć się, bo utoniesz jak skończy Ci się tlen. Mógłbyś ewentualnie wyłączać się na 15 minut, budzić, łapać oddech i tak w kółko, albo spać na powierzchni, ale… Woda to niezbyt bezpieczne środowisko na wyłączanie się jak jesteś delfinem.

Żeby uświadomić ci jak dużym zagrożeniem dla delfina w wodzie jest rekin, wyobraź sobie, że stoisz na wielkiej, otwartej przestrzeni. Dookoła jest mgła, masz ograniczoną widoczność. I wiesz, że gdzieś w tej mgle jest coś, co chce cię zjeść. Poruszające się nonstop ze stałą prędkością ~10km/h, coś co może cię w każdej chwili zaatakować rozwijając przy tym prędkość do ok 20, albo i 50 w przypadku najszybszych rekinów.

Ostatnie czego byś chciał w takich warunkach to zasnąć, kompletnie się wyłączyć. I delfiny też nie mogą sobie na to pozwolić. Oczywiście mogłyby zrobić to systemem „pół stada śpi, drugie pół czuwa” i tak na zmianę, ale ewolucja nie tak działa. Woli rzeczy skuteczne i efektywne, zamiast przekombinowanych rozwiązań. I takie rozwiązanie się znalazło żeby rozwiązać problem snu u delfinów.

Gdy delfin potrzebuje snu, to wyłącza tylko jedną połowę mózgu. Potrzebuje mniej więcej tyle co my, ok 8 godzin na dobę. Jednej doby śpi jedna połowa mózgu, drugiej druga. Technicznie można ująć, że śpi wtedy pół delfina. Co też jest pociesznym widokiem, bo wtedy mają zamknięte to oko, które jest po stronie śpiącej półkuli.

Delfin oczywiście nie jest wtedy w pełni sobą, stan ten można porównać do tego specyficznego momentu zanim zaśniesz. Wszystko zaczyna być odrealnione i lekko odległe, ale odbierasz bodźce i w razie niebezpieczeństwa jesteś od razu gotowy do działania. Idealne rozwiązanie w warunkach w których nie tylko musisz dbać o łapanie oddechu co jakiś czas, ale też musisz uważać na rekiny.

11

Nie mam zdjęcia śpiącego delfina.
                                            Na pocieszenie: Orkot.

 

3 Komentarze

  1. Cześć!
    Nie znam się na delfinach i nie miałam pojęcie że w ogóle śpią, nie zastanawiałam się nad tym nigdy. Fajne i ciekawe masz tu artykuły.
    Chciałam tylko zwrócić uwagę, że Ty piszesz:
    „wtedy mają zamknięte to oko, które jest po stronie śpiącej półkuli”,
    a w filmiku przytoczonym przez Karo twierdzą, że zamyka oko po przeciwnej stronie. ;)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.