Zwierzęta które przetrwały Katrinę

Klęski żywiołowe to morze dramatów i tragedii. Ludzie w opcji pesymistycznej tracą życie, a w optymistycznej „tylko” jego dorobek. Jedną z największych i najgłośniejszych katastrof ostatnich lat było uderzenie huraganu Katrina na Nowy Orlean w 2005 roku – które miało również rzadko opisywany aspekt zwierzęcy.

kat1

 

Wydarzenie to było kompletnym zaskoczeniem dla amerykańskiego rządu, przez co ludzie na początku zostali zostawieni samym sobie. Ewakuacje przeprowadzono dopiero po kilku dniach – ale tylko ludzi.

kat2

 

Osobom, które przez kilka dni walczyły o życie w sytuacji w której poziom wody w zależności od regionu wynosił od metra do 3, zaoferowano pomoc, ale z racji na ilość wolnych miejsc w łodziach czy helikopterach odmawiano im gdy chcieli zabrać ze sobą swoje zwierzęta. Moment w którym stoisz w obliczu śmierci i masz możliwość uratowania się, ale pod warunkiem zostawienia swojego zwierzęcego przyjaciela to zapewne coś druzgocącego.

kat3


Znane są przypadki, gdy ludzie odmawiali ewakuacji nie chcąc swoich zwierzaków porzucić, jak np. Bill Harris który spędził kilka dni stojąc na krześle, trzymając w rękach swojego kota. Którego musiał zostawić, gdy stan jego zdrowia pogorszył się na tyle, że niezbędna stała się ewakuacja do szpitala.

bill

 

Jego kot przeżył i kilka dni później zostali połączeni, ale takich historii jest niewiele. Szacuje się, że ok 600,000 zwierząt zostało porzuconych w umierającym mieście którym stał się Nowy Orlean. Z czego uratować udało się jedynie ok 6000, a połączyć z opiekunami tylko ~400.

kat5

 

Choć historie połączeń są nieliczne, to każda z nich w ma swój urok. Jak np kot który odnalazł się po 6 miesiącach bezdomności.

ka6


Lub też kuc, który przeżył ataki zdziczałych psów, a który dostał szansę dzięki protezie nogi.

kuc2


Czy pies, któremu udało się odnaleźć opiekuna 4 lata po huraganie.

kat5

 

Najdziwaczniejszą jednak historią jest przypadek psa Bobbi i kota Boba. Bobbi została odnaleziona 4 miesiące po katastrofie, błąkając się z ciągnącym się za nią łańcuchem. Najprawdopodobniej gdy została porzucona była przywiązana i zdołała się uwolnić zrywając łańcuch. Towarzyszył jej kot. Po odratowaniu umieszczono je w schronisku i rozdzielono. Na co Bobbi zareagowała całonocnym wyciem – wolontariusze póbując znaleźć przyczynę problemu połączyli Bobbi z Bobem. Podziałało, Bobbi się uspokoiła. Oraz okazało się, że kot Bob jest …ślepy.

bb1


W postapokaliptycznych warunkach, ruinach miasta, w którym porzucone zwierzęta musiały zdziczeć żeby przetrwać, przez 4 miesiące jakimś cudem poradziła sobie najdziwaczniejsza para jaką można sobie w tej sytuacji wyobrazić – pies który zerwał się z łańcucha opiekujący się podążającym za nim ślepym kotem. Bobbi i Bob.

bb2

bb3

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.