Pająk z nadzieniem

Wyobraź sobie scenariusz, w którym znajdujesz w mieszkaniu wielkiego, włochatego pająka. Jeśli nie jesteś arachnofilem, to normalną i uzasadnioną reakcją będzie eksterminacja przy użyciu adekwatnego środka. Od kapcia, do miotacza ognia w zależności od wielkości i włochatości intruza. Po tej notce jednak zmienisz procedurę, bo jak się okazuje, z trupka może wyjść coś jeszcze gorszego niż sam pająk.

Pająków jest w naturze zdecydowanie za dużo i homo sapiens nie jest jedynym gatunkiem który wypowiedział im wojnę. Inne gatunki najczęściej je po prostu zjadają.

h1

Człowiek czasem też.

 

Niektóre jednak wybrały subtelną metodę walki, jak np. osy które składają w pająkach jaja. Z jaj wylęga się larwa, która żywi się pająkiem i dobrym przykładem jest Sokół tarantuli z notki o potworach w Boliwii (tu). Jak to wygląda od kuchni możesz zobaczyć na filmie.

 

Innym ciekawym przykładem jest to, co z pająkiem robi pewien gatunek grzyba z rodzaju Cordyceps – a robi z niego coś rodem z galerii sztuki nowoczesnej.

grz1

 

Te gałązki to zarodnie grzyba i zaczynają powstawać gdy pająk jeszcze żyje.

grz11

 

To wyżej to jednak nic. Pikuś. Opowieści do poduchy w porównaniu z bohaterem tej notki. Nicień z rodziny Mermithidae jako larwa zagnieżdża się w pająku i rośnie dopóki więcej się nie da – bo brakuje miejsca. Mówimy tu o dużym pająku, i o takim stopniu rozrostu nicienia, że w końcowej fazie nienaruszone u żywiciela zostają tylko najważniejsze organy, a sam pająk staje się wdziankiem dla robala.

 

Co to oznacza w praktyce? Że po strzeleniu kapciem kudłatego koszmaru, ze zwłok może wyjść to:

ugh1

 

W co pewnie ciężko Ci uwierzyć, biorąc pod uwagę rozmiar.

Ale spoko, uwierzysz po filmie niżej.



 

 

nopegif1

9 Komentarze

  1. A jeżeli cierpisz na arachnofobię, to nie czytasz tego artykułu, bo są w nim zdjęcia, bierzesz nogi za pas i ze łzami w oczach uciekasz gdzie pieprz rośnie… A jak spotkasz pająka na żywo masz nadzieję, że ktoś inny znajdzie wystarczająco wyszukany sposób na jego zabicie…

    /widziałam kiedyś fajnego gifa, który najlepiej zobrazowałby moja reakcję, ale teraz nie mogę go znaleźć, bo google wyrzuca mi same zdjęcia pająków…./

    • Osoby z arachnofobią ostatnie co zrobią to zaczną się wczytywać w notkę która w tytule zawiera słowo „Pająk” ;D

      • Chyba że uwielbiają zwierzątka, jak ja. Interesują mnie ciekawostki właściwie o wszystkich zwierzętach, nawet pająkach, pod warunkiem, że te ostatnie nie znajdują się akurat w promieniu dziesięciu metrów ode mnie.

        O tym gatunku grzyba już widziałam, ale te nicienie… Weź, bądź człowiek i następnym razem jakoś oznaczaj takie posty ostrzegawczym znaczkiem.

        • Kategoria „creepy” = umiarkowane paskudztwo.
          Ale jeśli do tego post ma tag „koszmar”, to wchodzi się na własną odpowiedzialność – ten jest zarezerwowany dla wybitnie obrzydliwych bytów ;D

          (zdecydowanie obejrzyj film, zdjęcie to jakieś 10% efektu w porównaniu do klipu)

  2. znam te tematy, jako trzymacz ptaszników.. niestety. Nicienie to bardzo pospolity problem jeśli karmi się ptasznika żarciem z odłowu, np. pasikonikami, bez poddania ich kwarantannie. Zawsze złapane prostoskrzydłe hodowałam kilka dni w pojemniczku, żeby zobaczyć czy są zdrowe [na tyle na ile się dało]. Raz mi się zdarzyło, że konik polny padł a z jego ciałka wylazł.. no właśnie. Taki nicieniek.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.