Wstrząsy wtórne

Obudziłem się dzisiaj w oku cyklonu. Cicho, nic się nie dzieje, kawa, śniadanie. A później zajrzałem w skrzynkę. Moja notka w niecałą dobę doprowadziła do konferencji w łódzkim ZOO – za co dziękuję wszystkim tym, którzy się do rozpowszechnienia tej notki przyczynili. O słowach które na tej konferencji padły muszę się z radością rozpisać, bo są strzałem w stopę ze strony naczelnik Magdy Janiszewskiej.

Doszło tu chyba do głuchego telefonu, bo konferencję póki co relacjonują 3 serwisy, i każdy trochę inaczej (a już TVN24 popłynął w dziwne rejony):


http://www.tvn24.pl/lodz,69/lodzkie-zoo-oczami-bylego-pracownika-alkohol-niewyszkoleni-pracownicy-wystraszone-zwierzeta,473284.html


http://www.mmlodz.pl/493358/byly-pracownik-ujawnia-nieprawidlowosci-w-lodzkim-zoo-dyrekcja-ogrodu-ripostuje


http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35153,16727997,Wstrzasajacy_tekst_o_lodzkim_zoo__AKTUALIZACJA_.html

 

Czynnik wspólny jest jednak jeden – przytaczanie czasu pracy na dziale dydaktycznym, później moje przejście na drapieżne, a później nie przedłużenie ze mną umowy z powodu problemów które rzekomo sprawiałem. Łamanie BHP i inne.

A teraz fakty – mój rok 2013 w łódzkim ZOO wyglądał następująco i w razie potrzeby służę skanami umów o pracę/wolontariat:

II-VII – wolontariat na dziale dydaktyczny
VIII-IX – praktyki studenckie, ssaki drapieżne
IX-X – etat zastępczy, ssaki drapieżne
X-XI – etat zastępczy, dział małp

Na końcu nastąpiło wypowiedzenie przeze mnie umowy o pracę.

Jeśli p. Janiszewska rzucając liczbami rzuca je błędnie (choć papiery na mój czas pracy są w dokumentacji ZOO), to albo nie ma pojęcia o czym mówi, albo nagina prawdę starając się mnie zdyskredytować.

Jeśli przy tym mówi, że byłem problematyczny i dlatego nie przedłużono ze mną umowy (co jest nieprawdą, bo rozwiązałem ją sam), to coś tu jest nie tak.

Nawet jednak przyjmując jej wersję i biorąc pod uwagę, że po praktykach wzięto mnie na etat, a po tym etacie na następny na małpach, mimo że byłem „problematyczny” na drapieżnych, to potwierdza argumenty z notki, czyli że to ZOO trzyma pracowników nie nadających się do tej pracy, którzy robią co chcą i trzyma się ich mimo sprawiania problemów. Albo znów nagina prawdę – starając się mnie zdyskredytować.

A tym samym podważyć wiarygodność tego co piszę omijając przy tym sedno problemu. Tak czy siak strzal w stopę.

Cała reszta odpowiedzi na moje zarzuty to niestety odbijanie piłeczki, gra w ping-ponga.

„Lew jest w złej sytuacji” <ping> „Lew nie jest w złej sytuacji”
„Ludzie są z przypadku” <pong> „Ludzie nie są z przypadku”
„Ludzi zdarzało się wyrzucać po wizycie z alkomatem <ping> „Alkomat jest tylko w celach bezpieczeństwa”
„Pracownik wypuścił panterę na drugiego” <pong> „Wypuścił, ALE PRZYPADKIEM!”

Można tę piłeczkę odbijać – ale na dłuższa metę to nie ma sensu, i wątpię też, żeby odpowiednie statystyki zostały udostępnione mediom. Bardziej, szczerze mówiąc, liczę w tym momencie na zarząd, który być  może jako jedyny może wywrzec naciski na osoby odpowiedzialne za stan rzeczy jaki przedstawiłem w notce.

16 Komentarze

  1. To bagno może być naprawdę grzaskie, ale jeśli w Łódzkim ZOO naprawdę jest tak jak napisałeś, to Polska stoi za Tobą murem, nie masz czego się bać!

  2. Ja ciągle czekam na oficjalną odpowiedź Pani Prezydent, do której to zgłosiłem oraz UMŁ. Niezwłocznie ci je prześle, jeżeli je dostanę :)

  3. Przez przypadek trafiłem na Twojego bloga i jestem pod wrażeniem(pozytywnym Twoich wpisów, negatywnym jeśli chodzi o sytuację w tego typu instytucjach). Sam kiedys marzyłem o pracy w takim miejscu, od małego miałem pełno zwierząt w domu. Taka mała pasja która się troszkę zatarła z wiekiem, ale jeszcze jakiś jej ślad pozostał.
    Powodzenia w walce.

  4. DOKŁADNIE! Walcz, walcz i jeszcze raz walcz! Wygrasz, zobaczysz! Świat powinien poznać fakty! Dziękuję Tobie, za otworzenie mi oczu! Tak naprawdę to wszystkim zdjąłeś klapki z oczu, wszyscy Łodzianie powinni stać za Tobą murem, jak nie cała Polska.

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam! Życzę Tobie sukcesu w sprawie!

  5. Ależ w swojej notce o zoo sam napisałeś że byłeś problematyczny dla przełożonych! W końcu śmiałeś ZWRACAĆ UWAGĘ NA PROBLEMY W ZOO i je zgłaszać pryncypałom!
    Jak dla mnie wszystko jasne. Wiadomo przecież, że w cv najlepsza rekomendacja to „bierny ale wierny”!

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.