Pająk z nadzieniem

Wyobraź sobie scenariusz, w którym znajdujesz w mieszkaniu wielkiego, włochatego pająka. Jeśli nie jesteś arachnofilem, to normalną i uzasadnioną reakcją będzie eksterminacja przy użyciu adekwatnego środka. Od kapcia, do miotacza ognia w zależności od wielkości i włochatości intruza. Po tej notce jednak zmienisz procedurę, bo jak się okazuje, z trupka może wyjść coś jeszcze gorszego niż sam pająk.
Czytaj dalej

Mistrzowie kamuflażu

Świat zwierząt jest stosunkowo prosty – albo ty coś zjadasz, albo coś zjada ciebie. Między drapieżnikami i ofiarami trwa nieustanny wyścig zbrojeń którym po części jest ewolucja. Niektóre zwierzęta idą w stronę lepszego arsenału, czyli większych kłów, pazurów, inne wykształciły przed tym obronę, jak np żółw swoją skorupę. Są jednak stworzenia które zamiast w siłę poszły w finezję, w sztukę udawania, że są czym innym, niż są w rzeczywistości aby w ten sposób oszukać potencjalną ofiarę czy agresora. I są w tym naprawdę dobre.
Czytaj dalej

Portia Labiata – pająk który może. Wszystko.

Muszę coś wyznać – lubię wszystkie zwierzęta, dopóki ilość ich kończyn nie przekracza liczby 4. Wszystko co ma więcej niż 4 nogi mnie odrzuca i po naruszeniu mojej sfery komfortu kończy przemieszczone poza nią (jeśli mam dobry humor), albo zmiażdżone kapciem (jeśli mam zły). Są pewne wyjątki, na przykład głowonogi czy niesporczaki, o których kiedyś też zrobię notkę. Ale ta będzie poświęcona jedynemu pająkowi, którego mógłbym tolerować z uwagi na jego niesamowite zdolności. Portia labiata, nazywana również kotem świata pająków. Jeśli masz arachnofobię to lojalnie i szczerze odradzam czytanie tej notki.

Czytaj dalej